wtorek, 24 marca 2015

Izery zimą na biegówkach (i nie tylko)

Co prawda zarówno w kalendarzu jak i za oknem wiosna pełną parą, na pożegnanie zimy przywołam parę lutowych wspomnień.

W pewien lutowy weekend spakowaliśmy manatki i wyruszyliśmy.... w góry! (a to ci niespodzianka). Tym razem padło na moje ulubione Izery. Chcieliśmy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i tak też zrobiliśmy