piątek, 25 października 2013

oBALIć mit.


Przede wszystkim :

BALI TO NIE RAJSKA WYSPA, JAK SIĘ WSZYSTKIM WYDAJE.

Wcale jednak nie znaczy, że jest brzydka i nieciekawa - nie, nie! Na pewno jest egzotyczna. Ale rajska w moim mniemaniu nie jest w ogóle. Dlaczego? Po pierwsze

wtorek, 22 października 2013

Miejsce przypominające raj.

Ach, Gili...

Słowem wstępu: Gili to kilka niewielkich (ok. 1 km średnicy) wysp położonych u wybrzeża wyspy Lombok niedaleko Bali. 

zdj. pochodzi z: http://divezone.net/travel/gili-islands-lombok
Łatwo dostać się z Bali łódką, gdyż wiele firm oferuje transport w dwie strony. Niestety zdarzają się nieprzyjemne sytuacje (jak wszędzie) i

Biali na Bali.


Jak nas przywitała Bali?

Balijską wódką...

niedziela, 13 października 2013

Z innego obiektywu.

Dobra, racja - miało być Bali, ale właśnie poszperałam w zdjęciach, które dostaliśmy od naszych opiekunów i znalazło się tu parę niezłych ujęć :)

Podkreślam, nie jestem ich autorem i należą do Uniwersytetu w Yogyakarcie!

Polowanie.

sobota, 12 października 2013

Pierwsze oblicze Jawy.

Kiedy jesteś na Jawie pod opieką miejscowych, możesz poznać to lepsze oblicze wyspy. Wydaje ci się, że traktują cię jak króla, są niesamowicie uprzejmi, służą pomocą, a naciągacze szwędają się tylko po bazarach i bardziej turystycznych miejscówkach. I tak jest! Podczas pierwszych dwóch tygodni byliśmy traktowani prawie jak bóstwa, studenci Jawajczycy poświęcali nam swój czas, służyli pomocą, traktowali jak rodzinę, nie pozwolili byśmy gdzieś się zgubili, słowem - dbali o nas jak o bogów. Tym samym, lokalesi serwujący różne usługi w mieście, widząc nas pod opieką 'swoich' nie śmieli zbytnio naciągać nas na dziwne sumy i dziwne towary. W sumie kupowaliśmy w miarę po cenie, bez zbędnego targowania i nie wydaje mi się, że ktokolwiek próbował nas oszukać. Sprawa miała się inaczej, kiedy zapuściliśmy się ponownie na Jawę, tym razem na własną rękę...

niedziela, 6 października 2013

Kulturalnie, kulturowo.

Europa umiera. Tak, niestety to prawda. Zaobserwowało to wielu uczonych, zaobserwowałam niedawno ja i myślę, że jeśli każdy poruszy trochę głową, to nie będzie w stanie się sprzeciwić. Europa umiera kulturowo... co prawda wydaje nam się (Europejczykom), że jesteśmy pępkiem świata od zarania dziejów i że wszystko toczy się wokół Starego Kontynentu. Jednak nie trzeba wcale długo szukać