wtorek, 22 października 2013

Biali na Bali.


Jak nas przywitała Bali?

Balijską wódką...
Tańcem i muzyką Gamelanu. Cudowne! Posłuchajcie sobie na YT.
Pięknym, tropikalnym wieczorem
Moim ukochanym kwiatem plumerii białej (Frangipani)
Basenem przy hoteliku
Spokojnym (i ciepłym) Oceanem Indyjskim
Ciąg dalszy indonezyjskiego jedzenia, czyli makaron-goreng (smażony)
[zdj. M.S i S. S.]

Przybyciem Gościa...
...który odpoczywał po dwudniowej podróży :)
Ciepłym, lecz brudnym oceanem...
:) kto wie co to za symbol? :)
oraz hinduistycznymi świątyniami.
Zostaliśmy na Bali 2 dni i czas ruszyć na maleńkie wyspy Gili... by znowu wrócić na Bali. Jednak dopiero w po tym czasie zaczęła się przygoda z wyspą, więc więcej o Bali opowiem po powrocie z Gili. 

A więc....

płyniemy!



J.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz